Co zobaczyć w sercu Walencji? Lista największych atrakcji centrum miasta

Walencja jest piękna, Walencja jest wspaniała, w Walencji nie da się nie zakochać. Można tu wpaść na dzień, dwa, tydzień, albo cały rok i zawsze będzie co zobaczyć, gdzie pójść i czym się zachwycić. Miasto niczym Kraków,  ale z duszą jakby jego młodszej siostry. Atrakcyjne, (nie)przewidywalne, ale tak bardzo poukładane. Czy ma swoje top atrakcje? Oczywiście! Problem jest w tym, że tutaj wszystko jest atrakcyjne. Co więc koniecznie trzeba zobaczyć w Walencji?


Gdybym miała stworzyć jeden wpis dotyczący atrakcji, zwiedzania i informacji praktycznych, byłby długi jak odległość dzieląca Walencję od Warszawy. Lot trwa co prawda tylko trzy godziny, ale kilometrów jednak jest sporo ;) W każdym razie postanowiłam tę wiedzę podzielić. Dziś przeczytacie o tym, jakie miejsca i atrakcje czekają na Was w centrum Walencji. Pojawi się również wpis zawierający informacje o miejscach poza ścisłym centrum (bo uwierzcie, nie samym Ciudad Vella żyje miasto), oraz coś na kształt wiedzy w pigułce, czyli dowiecie się wszystkiego, o co zwykle pytacie mnie w wiadomościach prywatnych. Dojazd, noclegi, rowery i cała reszta. O jedzeniu też będzie! Zacznijmy jednak od początku.

"Stare miasto", czyli co zobaczyć w centrum Walencji?

Place, place i jeszcze raz place. Te najważniejsze w centrum są trzy: Plaza del Ayuntamiento, Plaza de la Reina i Plaza del Virgen. Są też jednak mniejsze, na które nie trafia każdy, a szkoda. Jest i Katedra, Bazylika, trzy wieże i przynajmniej jedno muzeum. Do tego markety, giełda i dworzec. Ale idźmy po kolei, bo inaczej się pogubimy. A zgubić polecam się dopiero w samym sercu El Carmen.

Plaza del Ayuntamiento 

Plac Ratuszowy to najważniejszy plac miasta: siedziba urzędu miasta, wspaniałego budynku poczty, oficjalnego sklepu drużyny piłkarskiej Valencia FC, a także miejsce masclety, która odbywa się w trakcie największych i najważniejszych świąt Walencji. Fontanna codziennie wieczorem świeci się innymi kolorami, a panowie policjanci zawsze pilnują porządku w okolicy. Oprócz budynku ratuszu, warto zwrócić uwagę na główną siedzibę poczty - to budynek dokładnie na przeciwko Ayuntamiento de Valencia. Koniecznie przyjdźcie tutaj zarówno w dzień, jak i w nocy.


Plaza de la Reina, Katedra w Walencji i wieża Miguelete. 

Plac Królowej. Wdzięczy się tu dumnie Katedra, drzewka pomarańczowe i dorożki, niczym z krakowskiego rynku. Miejsce przepełnione knajpkami i restauracjami, ale oprócz churros w Valor i 100 Montaditos, raczej nie pokusiłabym się o nic w tym miejscu, a weszła prosto do Katedry.


Kiedyś była meczetem, a jeszcze wcześniej katedrą w stylu gockim. Teraz Katedra w Walencji łączy w sobie elementy architektury gotyckiej, romańskiej, renesansowej i neoklasycystycznej, z przepięknym, prze - pię - knym barokowym ołtarzem. Kryje w sobie dwie perełki. Pierwszą z nich odnajdziemy zaraz po prawej stronie od wejścia: to kaplica Świętego Kielicha, w ołtarzu której przechowywany jest się św. Graal. Tak, TEN święty Graal. Mówią, że prawdziwy. Po drugą perełkę należy się skierować od wejścia w lewo, a potem 207 schodów do góry. Mowa o wieży katedralnej Miguelete, ze szczytu której rozpościera się wspaniały widok na całe miasto. Widać góry, Ciudad de las Artes y Ciencias i jeszcze kilka innych atrakcji.

Wstęp do Katedry jest płatny 5euro, w niedzielę gratis. Wejście na Miguelet codziennie kosztuje 2 euro.


Plaza del Virgen i Bazylika Matki Boskiej Opuszczonych

Wydawało mi się, że to plac ratuszowy jest rynkiem, ale w Walencji zdecydowanie bardziej pasuje na to miejsce Plaza del Virgen. Przepiękna fontanna, knajpki, sklepiki. Niby gwarno, ale jakoś spokojnie. To tutaj w czasie Las Fallas wybudowana jest scena, na której odbywają się występy folklorystyczne, a w przeddzień święta św. Józefa ofiarowanie kwiatów Matce Boskiej, czyli Ofrenda. Matka Boska, której ofiaruje się owe spektakularne bukiety, to Matka Boska Opuszczonych, której oryginalna figura znajduje się w ołtarzu bazyliki. Wejdźcie, pięknie jest w środku!

Plaza del Virgen w blasku styczniowego słońca
Plaza del Virgen w trakcie Las Fallas

Plaza Redona - nieco schowany, okrągły plac "pomiędzy"

Pomiędzy Plaza de la Reina, Mercado Central, a kościołem Santa Catalina schowany jest niewielki okrągły plac. W zasadzie wygląda to jak dziedziniec budynku, który wybudowany został w kształcie walca. Na placu, w centralnym jego punkcie, wdzięczy się fontanna, a wkoło budki pełne rękodzieła. Odbywa się też tutaj regularnie niedzielny targ, na którym dostać można od znaczków, przez stare monety, aż po zabawki dla dzieci.


Po raz kolejny plac, czyli Plaza del Tossal w sercu El Carmen

Bez owijania w bawełnę - to nie jest miejsce o jakiejś specjalnej historii, czy architekturze. To jednak plac, na którym zawsze jest gwarno. W południe mieszkańcy przychodzą tu na lunch, czy na kawę, a wieczorami młodzież (także ta starsza ;)) spotyka się na drinka, albo idzie potańczyć. Miejscówki? Cafe Infanta, Cafe Bolseria i dwa kroki dalej Radio City. Ostrzegam jednak przed La Pilareta - ponoć serwują najlepsze muszle w mieście, ale mnie zaserwowano przegotowane, a kalmary były gumowe. Do tego ceny z kosmosu, więc nie polecam.


Torres de Serranos i Torres de Quart

Ocalałe z murów obronnych miasta Torres de Serranos i Torres de Quart to wciąż ważne punkty na mapie miasta. Wybudowane w stylu gotyku walencyjskiego (walencjańskiego?). Na obie wieże można się wspiąć, co serdecznie polecam! W tygodniu bilet kosztuje 2 euro, a w niedzielę wstęp jest darmowy. Widok nie jest tak rozległy jak z Miguelete, więc w tygodniu wybrałabym wieżę katedralną, ale w niedzielę warto wybrać się i tutaj.

Torres de Serranos

Muzeum Sztuki Współczesnej w Walencji, w skrócie IVAM

Wielbicielom sztuki współczesnej polecam z całego serca. Instituto Valenciano de Arte Moderno proponuje zwykle cztery różne wystawy. Niektóre bywają zupełnie beznadziejne, ale pamiętam wystawę dotyczącą mody, która zachwyciła mnie totalnie. Jeśli macie chwilę, warto zajrzeć, a nuż traficie całkiem nieźle! Bilet normalny kosztuje 6 euro, w piątki po 18:00 i w niedziele wejście jest darmowe.


Mercado Central

Wizyta na mercado w Hiszpanii to punkt obowiązkowy. Uwielbiam tutejsze targi i zdecydowanie polecam taki odwiedzić, nawet, jeśli nie planujesz robić zakupów. Mercado Central w Walencji wybudowany w stylu modernistycznym to prawdziwa gratka dla miłośników fotografii. A tak poza tym, to atmosfera w środku jest nie do podrobienia! Dostaniemy tu wyborne jamon serrano, doskonałe sery, świeże warzywa i owoce, turony (słodkie specjalności), czy oliwki. Można też wpaść na lunch, bo swoją knajpkę ma tu sam Ricardo Camarena, który w Walencji szefuje aż trzem restauracjom z gwiazdkami Michelin. Szarpnęłam się raz na bocadillo w tym miejscu (5 euro to nie tak dużo, jak na szefa kuchni z taką renomą) i powiem Wam, że była bardzo, bardzo smaczna, także zdecydowanie mogę polecić. Jeśli nastawiacie się jednak na większe zakupy, to polecam wybrać jakieś inne miejsce, bez tylu wycieczek, chociażby Mercado Ruzafa czy Mercado Cabanyal.


Palacio del Marques de Dos Aguas

To jest prawdziwa perełka w tylu rokoko! Pałac mieści w swoim wnętrzu muzeum porcelany, ale nawet jeśli nie planujecie zwiedzać muzeów, koniecznie zobaczcie budynek z zewnątrz. W nocy jest szalenie pięknie podświetlony, a z boku jeszcze wdzięczy się niewielka fontanna. Powstał w XV wieku w stylu gotyckim, w wyniku zmian w wieku XVIII został przekształcony do obecnej formy. Och jakież to urocze miejsce!


Dworzec Kolejowy Xativa, czyli Estacion del Nord

Jakże piękny jest dworzec kolejowy w Walencji! Kolejny przykład architektury modernistycznej, który sprawia, że chce się wyjąć aparat i zrobić zdjęcie. Piękny z zewnątrz, piękny w środku (ach, te mozaiki!). Modernistyczna budowla, na której dostrzec można zarówno wpływy secesji, jak i... Gotyku. Motywy roślinne, pomarańczy i kwiatów nawiązują do rolnictwa i tego, co uprawia się na obszarach w okolicach Walencji. Z kolei czerwone paski na złotym tle nawiązują bezpośrednio do herbu miasta. Jeśli przyjeżdżasz do Walencji pociągiem, miasto przywita Cię naprawdę ładnie, jeśli zaś padło na inny środek transportu - odejdź kawałek od Plaza del Ayuntamiento i przyjdź zobaczyć Estacion del Norte. Warto :)


La Lonja de la Seda

W przewodnikach i internetowych zestawieniach możecie znaleźć rekomendacje zwiedzania Giełdy Jedwabiu. La Lonja de la Seda została w 1996 roku wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, ale... Na Waszym miejscu specjalnie bym się tym nie kierowała. Chyba, że w niedzielę, kiedy wstęp jest bezpłatny. Specjalnie zostawiłam tę atrakcję na koniec, ponieważ o żadnym efekcie "wow" nie ma mowy. Gotycki budynek, który zupełnie szału nie robi. Cena biletu: 2 euro.


Walencja w wersji "slow"

Stare miasto w Walencji jest bardzo urocze. Choć wymienione przeze mnie miejsca to zestawienie raczej przewodnikowe, bardzo zachęcam do tego, żeby nie "odhaczać" zaciekle odwiedzonych punktów, bo miasto jest tak wspaniałe, że zgubienie się w nim to czysta przyjemność. Szczególnie, gdy zboczycie z drogi gdzieś między Plaza del Virgen i Torres de Serranos, albo Mercado Central i Torres de Quart. W Walencji dajcie sobie czas. Spacerujcie powoli, zatrzymuje Cię, obserwujcie, siadajcie na ławeczkach i placach. Jedzcie, pijcie i cieszcie się życiem. Bo życie w Walencji takie właśnie jest: niespieszne, piękne i bardzo szczęśliwe.

Przeczytaj inne moje teksty o Walencji:
Praca w Hiszpanii, czyli jak wygląda moja praca w Walencji?
Ruzafa - dzielnica Walencji, którą koniecznie chcesz odwiedzić!
Gdzie zjeść najlepsze śniadanie w Walencji?
Jak wygląda moje życie w Hiszpanii?

I jeszcze jedno: w tekście znajduje się link partnerski, poprzez który możecie zarezerwować nocleg. Jeśli zdecydujecie się to zrobić, dostanę dzięki temu niewielką prowizję. Wy nic na tym nie stracicie, a ja mogę coś zyskać. Chyba fajnie, nie? :) Będzie to dla mnie super forma podziękowania za pracę  nad wpisami o mieście  Buziak!
---
Spodobał Ci się ten post? Będzie mi  miło jeśli podzielisz nim na Facebooku, albo  zostawisz komentarz :) Danie lajka nic Cię nie kosztuje, a dla mnie to znak, że doceniasz moją pracę.  Zapraszam Cię również na mój facebook'owy fanpage.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz