Przez 9 stref czasowych, czyli moje plany na jesień

Po wakacjach zostało już tylko wspomnienie. Dzieciaki wróciły do szkół, plaże nad Bałtykiem za chwilę opustoszeją, a w Tatrach w końcu będzie można powłóczyć się bez tłumów. Choć wrzesień w tym roku rozpieszcza nas pogodą, lada chwila skończą się długie i ciepłe dni, więc najwyższa pora wyruszyć w poszukiwaniu wciąż gorącego słońca! Ja już zaczęłam i planuję je ścigać aż do Świąt Bożego Narodzenia. A może nawet trochę dłużej?


Czytaj dalej

5 myśli na 25 urodziny

Nic dziwnego, że lubię długo spać, urodziłam się w końcu o 10:15. Wczoraj sama się jednak zaskoczyłam, bo z objęć Morfeusza uciekłam tuż po dziewiątej. Czy to już starość? Och, zupełnie nie! Przecież skończyłam dopiero 25 lat.


Czytaj dalej

Linz - miasto przyszłości, któremu dałam się zaskoczyć

Linz. Nazwa brzmiała mi w uszach dźwięcznie, choć nie miałam z nią absolutnie żadnych skojarzeń. No może z Lindt, ale przecież z fabryką czekolady Linz niewiele ma wspólnego. Chociaż fabryk tutaj sporo. Linz było więc dla mnie wielką niewiadomą. Przemysłowe miasto stali nie wróżyło jednak fajerwerków. Alternatywne muzea? Restauracje? Światowe koncerty? Bardzo proszę! Okazało się, że Linz oferuje jeszcze więcej. 


Czytaj dalej

Krótka historia o tym, jak spadłam z ławki | Wyniki ankiety

Zaskoczyliście mnie totalnie. Choć gdy piszecie pod tekstami komentarze, zawsze dajecie mi powód do uśmiechu, spodziewałam się chociaż trochę hejtu. Może nie hejtu, ale informacji, że coś jest "nie tak", że "można lepiej". Bo zawsze można. Okazaliście mi tyle dobroci, że słodko mi było bardziej, niż Kubusiowi Puchatkowi po zjedzeniu baryłki miodu. A ja kazałam Wam czekać na podziękowania aż do teraz, nieładnie. Zatem dziękuję. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi w ankietach i spieszę z odpowiedzią na pytanie: co dalej?


Czytaj dalej