Pierwszy raz?

Cześć! 

Mam na imię Natalia i witam Cię serdecznie na moim blogu. 



Kilka słów o mnie

Zawsze byłam ciekawskim dzieckiem, które musiało się sparzyć, żeby sprawdzić czym jest wrzątek. A to wszystko dzięki rodzicom, którzy zaszczepili we mnie chęć poznawania. Od najmłodszych lat pakowali mnie do plecaka i  pokazywali góry, morze, miasta, zabytki, dawali próbować dziwne jedzenie, które często zaskakująco mi smakowało. Dziś mam 25 lat i wciąż nie mogę usiedzieć w jednym miejscu. Zwiedzając, wchodzę w każdą otwartą bramę (zwykle okazuje się, że to prywatny ogródek, więc często muszę uciekać przed goniącym mnie psem), a na plażach robię obowiązkowe skaczące zdjęcie. No i gdy tylko się da, kupuję magnes na lodówkę ;) 

Z wykształcenia jestem psychologiem. Nie czytam w myślach i nie przepowiadam przyszłości, za to uwielbiam rozmawiać i spędzać czas z ludźmi. Uważam, że najskuteczniej uczymy się doświadczając, a ponieważ człowiek całe życie się uczy, staram się balansować pomiędzy zdobywaniem wiedzy z książek, a prawdziwym życiem (prawdziwe życie zawsze wygrywa).


Dlaczego zaczęłam pisać blog?

We wrześniu 2013 wyjechałam na Erasmusa do Walencji. Gdy pomyślałam, że co chwilę ktoś będzie pisał i pytał: "Co u Ciebie? Jak Ci w Hiszpanii?", to uznałam, że dużo łatwiej będzie po prostu od czasu do czasu napisać kilka zdań, dorzucić zdjęcia i rozesłać linki. Blog miał być pamiętnikiem z Erasmusa i na tym miało się skończyć. Jednak po jakimś czasie, oprócz rodziców, siostry i kilkoro znajomych, bloga zaczęło odwiedzać coraz więcej osób. Taka w sumie klasyczna historia początków blogów podróżniczych. 

Pierwszy Erasmus już dawno się skończył, ale prawdziwe życie zaczęło się dopiero po nim! Obecnie pracuję jako pilotka wyjazdów incentive, na których (jak na psychologa przystało) prowadzę warsztaty z kompetencji miękkich, chociaż jeszcze chętniej zdobywam kaniony i jeżdżę na górskie offroad'y!


Czy to jest blog podróżniczy?

O czym piszę? O (najczęściej) zabawnych historiach, które przydarzyły mi się w ciekawych miejscach, interesujących ludziach i pysznym jedzeniu. O Erasmusie, bo to nie tylko program wyjazdów na studia. O tym, czy w podróży można dobrze wyglądać. O pracy pilota incentive, a raczej agenta do zadań specjalnych. Zaczęło się od tego, jak to jest być Erasmusem (okazuje się, że to wcale nie są roczne wakacje!), jak żyć w zimie bez ogrzewania i czajnika, i czy da się przetrwać bez polskiego rosołu i pierogów na emigracji. Historie krótkie i długie, słoneczne i deszczowe, najpierw z Walencji, a teraz z całego świata. A wszystko podane w formie myślowego słowotoku, z wielkim uśmiechem na twarzy! :)


Przede mną mnóstwo miejsc do zobaczenia, wielu ludzi do poznania i tysiące smaków do spróbowania. Rozgość się, wspaniała podróż przed nami!

Jeśli jesteś ciekaw, jak wygląda praca pilota incentive, koniecznie przeczytaj ten wpis. Pirackie historie to zbiór wpisów dotyczących pracy pilota.

 

W zakładce Erasmus znajdziesz wszystkie wpisy dotyczące mojej przygody z programami wymian zagranicznych.

 

Jeśli się zaczytasz i zgłodniejesz, odsyłam Cię do sekcji Kulinarny Offtop - znajdziesz tam proste przepisy na światowe pyszności! 

 

Jest jeszcze jeden offtop - szafiarski. Nie zrażaj się, to nie są stylizacje ani... stylizacje.  No chyba, że w klapkach i z reklamówką z biedronki.

 

#12nowychmiejsc zapozna Cię z moim szalonym pomysłem odwiedzenia w 2015 roku przynajmniej jednego nowego miejsca w miesiącu. To był kolejny niesamowity rok!

 

Pamiętaj - możemy być w kontakcie cały czas! 

Wystarczy lajk, serduszko albo + i możesz być pewien, że nic Ci już nie umknie. Jestem też na Snapchacie!


https://instagram.com/zapiskizeswiata/https://twitter.com/zapiskizeswiatahttps://plus.google.com/u/0/115615275884930539450





8 komentarzy :

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. To zdjęcie z Dubaju jest piękne! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia na turystycznym szlaku... szerokości! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehehe też mam manie zbierania magnesów. Za niedługo trzeba będzie pewnie kupić większa lodówkę :P Bardzo fajny blog! Coś mi mówi, że zostanę tu na dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam. Ciekawy blog będzie co poczytać:) Trafiłem na twój blog od Nadi widzę że sporo jeszcze ciekawych blogów podróżniczych o których nie mam pojęcia.

    OdpowiedzUsuń