Kulinarny offtop: Gorące banany. I kropka.

Śniegu ani widu, ani słychu. No trudno, może więcej szczęścia będę miała w lutym. Tymczasem powinnam uczyć się już do egzaminów (w przeciągu nieco ponad miesiąca czekają mnie 2 sesje w 3 językach), ale... przecież jestem w domu. A jak wiadomo w domu nigdy nie da się uczyć. No nie ma szans, atmosfera domowa sama wciąga mnie do rodzinnych gier, albo wyciąga do kuchni. I tak dziś było szaleństwo na całego: nowa zupa, zmodyfikowany przepis na deser i na koniec dnia rozpoczęcie kulinarnego karnawału: pączki. Zanim więc ruszę do Krakowa (choć przeraża mnie wizja załatwień przeróżnych spraw na uczelni, to nie mogę się już doczekać!), wrzucam recepturę na szybki, prosty i bardzo bananowy deser.





Składniki:

2 banany
łyżka masła
2 łyżki miodu
2 łyżki otrębów pszennych
szczypta chili
krem balsamiczny 


Instrukcja krok po kroku:

1. Banany obieramy i kroimy na kawałki ok. 6cm. Każdy z nich kroimy na pół (wzdłuż).

2. Na patelni rozpuszczamy masło i miód, dodajemy chili. Układamy połówki bananów i smażymy ok. 2 minut. Odwracamy.



3. Odwrócone połówki posypujemy z góry otrębami. Smażymy kolejne 2 minuty.

4. Po wyjęciu bananów na talerz, dekorujemy kroplą kremu balsamicznego.



Smacznego! :)


Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza