Baklawa - bliskowschodnie złoto dla zuchwałych.

"Orzechy, miód i ciasto francuskie" - pomyślałam po pierwszym kęsie. Na pierwszy rzut oka, a raczej smak języka, baklawa wygląda i smakuje dość oczywiście i jednoznacznie, a przede wszystkim przeraźliwie słodko. Sposób przygotowania również wydawał mi się banalny. Nic bardziej mylnego! W przepisie nie było ani miodu, ani ciasta francuskiego, a przyrządzenie baklawy to proces - choć z pozoru prosty - żmudny, niezwykle czasochłonny i wymagający ogromnej... siły. Raj dla podniebienia, piekło dla rąk i dłoni.

 

 

Czytaj dalej

5 sposobów na radzenie sobie z upałem (nie tylko w podróży).

Ależ mamy piękne lato! Słońce nie przestaje świecić, temperatury przekraczają 30'C, słowem - lato idealne. Nie rozumiem, naprawdę nie rozumiem, dlaczego już po kilku dniach upałów ludzie zaczęli narzekać. Wiem, że nie jesteśmy przyzwyczajeni do tak wysokich temperatur, jednak przez większą część roku każdy marzy o momencie, kiedy będzie mógł ubrać krótkie spodenki, albo letnią sukienkę. Przychodzi w końcu ten długo wyczekiwany moment, nadchodzi fala upałów i... po dwóch dniach narzekaniom nie ma końca. Zamiast kręcić nosem, polecam odpowiednio się przygotować i cieszyć gorącem - za chwilę znów będziemy za nim bardzo tęsknić. 

 

Czytaj dalej

#Wachlarz 2015, czyli 24h w Poznaniu.

Gdy ukazała się informacja o tegorocznym Wachlarzu, od razu kupiłam bilet na wydarzenie. Zaplanowałam przy okazji weekend w Poznaniu i cieszyłam się, że znów spotkam się z kilkoma osobami, a także będę miała okazję posłuchać tych, którzy w sferze podróży i blogowania osiągnęli naprawdę wiele. A potem zaczęły się schody i zamiast długiego weekendu, spędziłam w Poznaniu jedynie 24 godziny. Było intensywnie, wróciłam zmęczona i niewyspana, ale wiadomo - było warto!

 


Czytaj dalej

Samotne podróże? Nie bój się! Leć na Maltę i podszlifuj swój angielski.

Moim wielkim marzeniem jest samotna wyprawa po Ameryce Środkowej i Południowej. Plecak, lokalne autobusy, może autostop i ja - zdana sama na siebie i ludzi, których spotkam. Jest tylko jeden mały problem - wciąż się tego boję. Choć znam wiele samotnie podróżujących dziewczyn, na samą myśl o łapaniu stopa na skraju dżungli (cóż za abstrakcja!) ściska mnie w środku.  Mam opory żeby sama gdziekolwiek pojechać - zawsze jadę albo z kimś, albo do kogoś znajomego. I tak sobie myślę, że chyba najwyższa pora, żeby ten strach w końcu przezwyciężyć.

 

 

Czytaj dalej