Spacer cypryjskim wybrzeżem.

Kalimera! Zeszłotygodniowy wyjazd na Cypr to już druga moja wizyta na wyspie. Wyjazdy służbowe nie pozwalają jednak na podróżnicze szaleństwa na miejscu, więc każdy moment staram się wykorzystać na wyrwanie się z hotelu. Tym razem momenty miałam dwa - porwałam więc aparat i postanowiłam przespacerować się wybrzeżem. Drugi raz zaszalałam jeszcze bardziej i czwartkowy zachód słońca oglądałam na piaszczystej (i pustej!) Coral Bay Beach.

 


Czytaj dalej

Kopenhaga w 48 godzin l cz. 2

Zwiedzanie Kopenhagi w słoneczną środę było dużo przyjemniejsze niż w deszczowy wtorek. Chociaż pokonałyśmy na nogach dużo więcej kilometrów, odwiedziłyśmy Syrenkę, Christianię i Nyhavn, znalazłyśmy też czas na błogie lenistwo w ogrodzie botanicznym. Taki finał naszego wypadu sprawił, że bardzo, ale to bardzo nie chciało się nam wracać do Polski i codziennych obowiązków. 



Czytaj dalej

Kopenhaga w 48 godzin l cz. 1

Zaczęło się wyśmienicie - bilety lotnicze kupione po 19zł, nocleg w Kopenhadze załatwiony, dojazd do Warszawy też. Tylko, że pociąg się spóźnił, autobus na lotnisko odjechał, a pan kierowca kolejnego potrzebował sporo czasu, żeby dać się przekonać i zawieźć do Modlina całą grupę osób, które miały lecieć tym samym lotem. Po wylądowaniu nie dało się kupić biletu na nasz przystanek docelowy, a chłopak, który chciał nam pomóc, stwierdził, że mamy jechać w zupełnie inne miejsce, niż wynikało to z notatek Marty. Zanim doszliśmy do porozumienia, autobus oczywiście zdążył odjechać. Tym sposobem do mieszkania weszłyśmy dopiero o 2 w nocy. A wczesny ranek przywitał nas oberwaniem chmury.

 


Czytaj dalej

21 rowerowych zdjęć z Kopenhagi.

Ich widok uderzył mnie zaraz po wylądowaniu, gdy grubo po północy jechałyśmy autobusem z lotniska. Przypięte do płotów, rynien i znaków drogowych, bo - choć to niezgodne z prawem - stojaki solidnie były już przeładowane. Nieraz pozostawione bez podstawowego zabezpieczenia i zaparkowane luzem, bo nawet przy płocie zabrakło dla nich miejsca. 

Małe, duże, stare i nowe. Kolorowe rowery. 

 

Czytaj dalej