Zapowiadało się fatalnie. Po powrocie z Chefchauen w Tanger wciąż padało, było zimno i pochmurne niebo przyspieszyło ogólnie panującą ciemność. Zdecydowaliśmy się więc na krótki spacer do nowej - tętniącej życiem o zmroku - części miasta. Nie spodziewaliśmy się, że nazajutrz czeka nas pogodowa niespodzianka :)


