Kulinarny offtop: Bananowe wspomnienia.

Po powrocie wciąż próbuję jakoś dostosować tutejszą rzeczywistość do tej idealnej, którą miałam w Walencji. W dalszym ciągu mam przestawiony zegar biologiczny i nie zasypiam przed 1 w nocy, poranek zaczynam od kawy i ciacha lub... pysznego bananowego koktajlu. To jedna z najprostszych kulinarnych zachcianek, którą mogę do woli serwować sobie w Polsce. W sam raz na sobotni poranek, ale i każdy inny w ciągu tygodnia.


A gdy dodamy na górę bitą śmietanę... mamy wspaniały deser!

Składniki:
2 banany
mleko (ilość zależna od preferowanej gęstości)
garść nasion słonecznika 
2 kostki gorzkiej czekolady 
opcjonalnie: łyżka płatków/otrębów owsianych

Instrukcja krok po kroku:
1. Wszystko wrzucamy do blendera i miksujemy.
2. Przelewamy do szklanki i delektujemy się pysznym porankiem :)


A gdy dodamy na górę bitą śmietanę... mamy wspaniały deser!

Nie było to moje codzienne śniadanie, ale przez pewien czas rozpoczynałam tak dzień bardzo często, szczególnie w weekendy. Teraz siedzę na kanapie w salonie i mimo, że patrzę przez okno na piękne Beskidy, z łezką w oku wspominam bananowe poranki na kanapie w Walencji.

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza